Jesteś liderem, kierownikiem, managerem. Martwisz się, że wszystko na Twojej głowie? Że wszystkie innowacje to ty? Że jesteś jedynym „silnikiem” firmy? Rozglądnij się. Masz 10, 50, może ponad 100 silników zapasowych. Tyle, że większość z nich, nigdy nie zostało odpalonych. 

Eiji Toyoda, prezes Toyota Motor Company, powiedział ponad 80 lat temu: „Jedną z cech japońskich pracowników jest to, że robią użytek zarówno ze swoich umysłów, jak i z rąk. Nasi pracownicy zgłaszają półtora miliona sugestii rocznie i 95% z nich jest wdrażanych”. Jak zareagował Zachód? Najłagodniej mówiąc, pogardliwym wydęciem ust. Pierwsza polowa XX wieku to czas tzw. produkcji masowej. Był to czas ogromnego przełomu społecznego.

Genialna innowacja Forda – masowa konsumpcja

Ford jako pierwszy płacił zwykłym pracownikom 5 dolarów za godzinę. Inni płacili niecałego dolara. Miał dobre serce? Skądże znowu! To był początek ery konsumpcji. Po raz pierwszy, zwykły pracownik był w stanie kupić to, co produkował. Dziś to norma, jeden z kanonów światowej gospodarki.

„Robotnik jest od robienia a nie gadania” – pobrzmiewało w czasach, gdy pracownicy masowej produkcji byli niepiśmiennymi, niemal bezimiennymi, pogardzanymi trybikami w machinie. Takie myślenie, owocowało fatalną jakością produktów. Były dni, kiedy 100% samochodów musiało być naprawionych… przed wyjazdem z fabryki. Ale i tak się opłacało. Ludzie kupowali jak szaleni, bez względu na wszystko.

Toyota podbija stawkę

Toyota puściła Corollę w Świat, po 10 latach produkcji na potrzeby wewnętrzne. Dobrze wybrali datę. 1973 rok. Kryzys gospodarczy. Ludzie szukają tanich samochodów, w miejsce krążowników szos. Produkcja Corolli wchłonęła miliony drobnych pomysłów, wrzucanych przez pracowników każdego dnia. Od 10 lat działał dobrze zarządzany System Pomysłów Pracowniczych. Robotnik był od „myślenia, gadania i robienia”. Uczono go standardów skopiowaną kropka w kropkę od… Amerykanów metodą TWI. Co ciekawe, Amerykanie wykorzystywali TWI w czasie wojny i porzucili system zaraz po jej zakończeniu.

Corolla zawojowała zachodnie rynki. Ale największą sensację odkryli księgowi. Dochód Toyoty po odliczeniu wszystkich kosztów produkcji i kosztów transportu samochodów przez pół globu, był trzykrotnie wyższy, niż dochód innych gigantów samochodowych. Po prostu pracownicy pomogli firmie wyeliminować, widoczne tylko dla nich, marnotrawstwa.

Shinkansen

2018 rok. Wyruszam do Japonii w poszukiwaniu inspiracji dla innowacyjnych firm. Jak to jest u źródła? Jestem w Toyocie. Pierwszy raz w 20-letnim życiu konsultanta Lean, widzę lidera, który stale jest na Gemba z pracownikami. Obserwuje. Czasem pyta. Zapisuje. Stoję 2 godziny. On znika raz, na 10 minut. Wraca z kolegą i dyskutują pokazując coś na linii.

W Polsce „nie ma czasu”. Z najbardziej otwartymi pracuję, by spędzali tak godzinę w tygodniu.

Japonia. Odwiedzamy małą lecz bardzo innowacyjną firmę Hiraoka Tools. Tworzą prototypy narzędzi. Ich oficjalna wizja brzmi dziwnie: “Realizacja materialnego I duchowego szczęścia pracowników Hiraoka Tools

Prezes spędza z nami 2 godziny.

– Dlaczego taka Wizja?

To proste, tylko szczęśliwi pracownicy, czynią szczęśliwych klientów – wyjaśnia –  Jestem jedynie głównym silnikiem. Wiele firm pracuje jak zwykły pociąg. Jadą na jednym silniku. My jesteśmy jak Shinkansen.

– Tacy szybcy?

– Nie, Shinkansen ma silnik w każdym kole…

GP.

Zobacz Sherlock Waste w akcji!

  • darmowa prezentacja
  • zobacz realnie korzyści
  • nie wymagamy kart kredytowych